Dzień Ziemi w WPKiW

Nie od dziś wiadomo, że środowisko naturalne jest najważniejszym dobrem wspólnym wszystkich ludzi. Tego typu stwierdzenia towarzyszą nam od najmłodszych lat, już w przedszkolu dzieci uczy się segregowania śmieci, wyrzucania papierków do kosza albo oszczędzania wody.

Nie trzeba jednak daleko szukać aby stwierdzić, że niestety większość tej nauki nie na wiele się zdaje. Podczas gdy śmieci zalegające „na powierzchni”, szczególnie te najbardziej rzucające się w oczy, prędzej czy później zostaną sprzątnięte, czy to przez pracowników miejskich, czy też przez zwykłych, odpowiedzialnych ludzi, tak te które wrzucane są do wody mogą leżeć tam latami zgodnie z zasadą „czego nie widać, w oczy nie kole”. I w tym właśnie miejscu pojawiamy się my, nurkowie. Skoro potrafimy schodzić pod wodę i badać dno… dlaczego by nie zrobić czegoś dobrego, a przy okazji trochę się zabawić? 🙂

W sobotę, 16 kwietnia, wraz z Zarządem WPKiW, KW Straży Pożarnej oraz Urzędem Miasta Chorzów zorganizowaliśmy „Obchody Dnia Ziemi” połączone z akcją „Szukamy Statku z przeszłości”. Na brzegu ponad 150 dzieci i młodzieży z okolicznych szkół wraz z harcerzami sprzątało zielone tereny otaczające „Duży Staw” oraz sadziło nowe rośliny. My podjęliśmy się wysprzątania miejsca którego wcześniej żaden nurek nie zwiedził – dna wspomnianego stawu. Poza pobudkami czysto pro-ekologicznymi, chyba w każdym z nas obudził się instynkt poszukiwacza skarbów… według starych, odnalezionych niedawno zapisków gdzieś na dnie znajduje się zatopiony statek ! (mało kto wie, że staw był w tym miejscu na długo przed tym, jak powstał Park Chorzowski…). Nie wiadomo było jednak, czego możemy się spodziewać – według różnych doniesień, staw mógł być głęboki na 10, a nawet na 18 metrów! Tak wiec, o godzinie 10.30, zaraz po oficjalnym otwarciu całej imprezy przez Prezydenta Chorzowa, wyruszyliśmy w nieznane, narażając nasze zdrowie i sprzęt aby, z jednej strony posprzątać ten zaniedbany skrawek parku, z drugiej – uchylić rąbka tajemnicy opiewającej historię zatonięcia statku

Warunki okazały się trudniejsze niż sądziliśmy – temperatura wody około 5 stopni, widoczność „maskowa” i dno pokryte ogromną ilością mułu bardzo utrudniały nam pracę. To właśnie w mule utkwiło najwięcej śmieci, co uniemożliwiało ich wydobycie. Jednak nie poddawaliśmy się – wyłowiliśmy tak dużo jak tylko byliśmy w stanie – butelki, puszki, kawałki szkła i płyt wiórowych, a nawet… krzesło i betonową ławeczkę Jednak prawdziwą sensację zgotował nam Krzysiek odnajdując, prawdopodobnie, fragment zatopionego statku, na którym pomimo upływu czasu widać fragment napisu „…olita, Stocznia …ńska, A.D. …788” ! Wywołało to niemałe poruszenie, a Krzysiek oczywiście stał się zwycięzcą konkursu na najciekawszą rzecz wyłowioną z dna 🙂

Na koniec, zmęczeni ale szczęśliwy z wykonanego zadania pałaszowaliśmy wyśmienitą grochówkę którą przygotowali nam Strażacy, za co serdecznie dziękujemy!

Zapraszamy wszystkich na przyszłoroczne Sprzątanie Świata – na pewno i wtedy, jak co roku, nie zawiedziemy!

 

Dodaj komentarz