Egipskie rafy z Hydrozagadką

Kolejny Hydrozagadkowy wyjazd za nami. W tym roku zwiedzaliśmy rafy Egiptu, a dokładnie Marsa Alam. Luty to dla nas dobry czas na odwiedzenie słonecznego Egiptu i naładowanie akumulatorów. Już od początku wyjazdu los nam sprzyjał, bo lekko przesunięty lot pozwolił zostawić nieco nocy do spania.

Sprzyjała nam też nurkowa pogoda w Egipcie. Mieliśmy nurkowania zarówno z brzegu, jak i z łodzi. Pod wodą towarzyszyły nam rekiny,delfiny, a również mniejsze atrakcje, jak żółwie, ośmiornice, czy mureny. Wszystko to mocno podnosiło atrakcyjność nurkowań. Grupa nurkowa okazała się bardzo zdyscyplinowana – nie marudziliśmy na wcześniejsze wstawanie, ani na lunch boxy z mortadelą zamiast wyśmienitych hotelowych posiłków. Warto było zrezygnować z komfortu pobytu w hotelu w zamian za atrakcje pod wodą i wyśmienite towarzystwo nurkowe na łodzi. Jak na przysłowiowych nurków Hydrozagadkowych zrobiliśmy 50 procent nurkowań ponad normę – jest się czym pochwalić. Dzięki Konradowi i Kasi mamy super zdjęcia, zresztą w tym roku było z nami więcej filmowców i fotografów – może jeszcze ktoś zechce się podzielić swoimi zdjęciami? Po nurkowaniach uczestniczyliśmy pilnie w zajęciach kulturalno-oświatowych. Wszyscy uczestniczyli pilnie, choć oczywiście można by wyłonić kilku prymusów. Zapraszam do obejrzenia zdjęć, myślę że choć w części oddają klimat wakacji. Naprawdę było super, niech żałują ci, którzy się nie zdecydowali, a tych, którzy nie mogli być z nami zapraszamy na kolejne wyjazdy.

Trudno nie podzielić się refleksją na temat sytuacji w Egipcie – niewielu turystów, mało nurków, nie ma zwykłego szału wakacyjnego. Nie wiadomo co poradzić niezdecydowanym. Wiadomo, że brak turystów doprowadza do zamykania kolejnych hoteli i kolejnych baz nurkowych. Poza tym brak turystów, to mniej pracy i mniejsze płace dla mieszkańców – skutkuje to w sumie droższymi usługami i mniejszą ofertą. Gdzieś końcowo odbija się to też na turystach, ale szkoda nam tego Egiptu, więc my wybieramy się tutaj znowu. Możemy powiedzieć, że naprawdę jest super, ale każdy swoją decyzję o ewentualnym wyjeździe musi podjąć sam.

Z nurkowym pozdrowieniem
Kasia