Wielkanocne nurkowanie

W świąteczny poniedziałek postanowiliśmy oddalić się na kilka godzin od suto zastawionych stołów i pojechać zanurkować w gronie przyjaciół. Pogoda dopisała nam jak zawsze, było ciepło i słonecznie, co jeszcze bardziej utwierdziło nas o trafności decyzji. Żeby tradycji stało się zadość, ja wchodziłam do wody pierwsza, żeby schować dla Was jajka wielkanocne. Tym razem poszukiwania odbywały się na płytszej stronie akwenu. Na mój znak ekipa wyruszyła na podwodne łowy.

Nie wszystkim udało się wyjść z jajem, za to niektórzy mieli po kilka – rekordzistą okazał się Łukasz. W drodze losowania wybraliśmy szczęśliwy numer, wygrywający nagrodę. W tym roku najwięcej szczęścia miał Paweł. Nagroda to nasza koszulka firmowa – Hydrodiver. Koszulki jeszcze nie dotarły do nas z produkcji, ale mają być na dniach. Oczywiście pokażemy zdjęcie zwycięzcy, kiedy tylko dostawa dotrze do centrum. Po nurkowaniu jeszcze słodki poczęstunek, czyli wielkanocne ciasta, a dla koneserów konkretów zostały do przekąszania wyciągnięte z wody jajka. Mistrzem kamuflażu został Robert – udało mu się znaleźć jajko nieodszukane po zeszłorocznych świętach. Na szczęście numer był już nieczytelny, więc nie brało ono udziału w losowaniu. Jednak co za konsternacja, schowałam 10 jajek a wyciągnięto 11. Okryciu Roberta towarzyszył niesamowity smród, który na kilka minut wykluczył go z grona znajomych. Poza tym nic nie zakłóciło naszych apetytów. W radosnej atmosferze pożegnaliśmy się, i życząc sobie wesołych świąt , głodni pognaliśmy na świąteczny obiad.

Szczęśliwie nie samymi świętami człowiek żyje, wiec nie zapominajcie, że czekamy na Was już za tydzień na zajęciach na wodach otwartych, a na zmarzluchów czeka basen w każdą środę.

Pozdrawiam nurkowo, Hydrozagadkowo.

Kasia