Maj i węgierskie smaczki z Hydrozagadką w Kobanya

W miniony weekend wybrana ekipa z naszego centrum pojechała kolejny raz zaliczyć zalane kopalnie na Węgrzech. W końcu zawitała do nas przepiękna pogoda, więc zastanawialiśmy się, czy skoro wreszcie zaświeciło słońce, to dobra pora żeby wchodzić do kopalni. Oczywiście to były retoryczne pytania, załoga aż przebierała nogami paląc się do wyjazdu. Czekały nas cztery nurkowania w kopalni, akurat wystarczająco dużo żeby wszystko zobaczyć i zakosztować atmosfery. Humory nam dopisywały, nurkowania przebiegały perfekcyjnie, więc weekend można zaliczyć do udanych na 150%.

Dopełnieniem uroku wyjazdu była typowa knajpa węgierska. Serwowano nam tam dania z mangalicy, więc pomimo że ostatnio panuje moda na diety, wszyscy zgodnie zawiesili swoje postanowienia i poddali się urokom kuchni węgierskiej. Dobrze, że po nurkowaniach, bo odwrotnie nie zmieścilibyśmy się w korytarzach kopalni. Zobaczcie jak tam było i zapraszamy kolejnych chętnych do przeżycia wspaniałej i niecodziennej przygody.

Hydrobajkopisarz Kasia