Czerwcowy weekend nad Attersee

Piękny czerwcowy weekend postanowiliśmy spędzić na nurkowaniu na Atersee. To magiczne miejsce przyciąga nas jak magnes i nie potrafimy sobie odmówić przyjemności nurkowania i pobytu tutaj. Załoga wyruszyła już w czwartek wcześnie rano, żeby jeszcze zdążyć zanurkować i nie zmarnować ani jednego dnia. Potem czekała nas „wyżerka” u Mario i nocleg w klimatycznym apartamentach starej karczmy. Piątek przywitał nas zachmurzonym niebem i już myśleliśmy, że deszcz nieco ostudzi nasz zachwyt, ale po 11 wyszło słońce i postanowiło towarzyszyć nam już do końca pobytu. Za to my, korzystając z piątku, zaczęliśmy dzień na kultowym miejscu Schwarze Brücke (Czarny Most). Było tam miejsce, żeby stanąć i spokojnie wejść do wody, a nie nie zdarza się to często, więc korzystamy. Wyjazd dla niektórych był typowo rekreacyjnym pobytem, niektórzy spełniali swoje nurkowe marzenie a jeszcze inni musieli się ze mną męczyć i zaliczać nurkowania z kurs technicznego. Jak się okazuje czasami żeby osiągnąć cel trzeba się trochę pomęczyć :)

Pomiędzy nurkowaniami jak zawsze grill przygotowywany i „ogarniany” przez mała Kasię. Jak ona potrafi nakarmić tylu głodomorów!!!?. Po drugim nurkowaniu już się cieszymy na specjalne lokalne piwo i super kolację. W sobotę to już naprawdę by upał i wszyscy chętnie przyjęli propozycje zrobienia trzeciego nurkowania nocnego. Dało nam to gwarancję ochłodzenia się po upalnym dniu. Niestety czas leci szybko i w niedziele po nurkowaniach trzeba się zbierać do domu, Na szczęście wybieramy się wkrótce znowu więc aż tak bardzo nam nie żal wyjeżdżać. Podróż mija szybko, więc bez zmęczenia możemy planować następne wyjazdy. W sumie to rzut kamieniem od nas a tak pięknie pod wodą.

Podzielimy się z Wami wrażeniami i jak zawsze zapraszamy Was na wyjazdy z nami.