(Nie)Straszne nurkowanie

Pogoda jaka jest, widzimy wszyscy, więc wydawałoby się naturalne, że zapał do nurkowania przygasa. U nas jednak nie widać wpływu jesiennej aury na nurkowanie. Na Halloweenowe nurki stawiliśmy się zwartą grupą. Zaplanowane nurkowanie było wprawdzie przeplatane deszczem, ale dla śmiałków i pogoda bywa życzliwa. Pomimo opadów przelotnie dużych udało nam się przygotować sprzęt bez mokrego dodatku. Podzieleni na grupy wybieramy się do wody już w całkowitych ciemnościach. Za to na powierzchni czekały na nas wydrążone lampiony z dyni oraz diabły i inne upiory.

Po nurkowaniu rozpaliliśmy ognisko i udało nam się upiec kiełbaski nim znowu gdzieś pojawiły się krople deszczu. Jak widać na zdjęciach, nie warto zmieniać planów i rezygnować z wyjazdu nurkowego. My naprawdę świetnie się bawiliśmy i nie chciało nam się rozjeżdżać do domów. Dopiero niecierpliwe telefony bliskich rozgoniły towarzystwo.

Dla niektórych ten dzień nurkowy to był podwójny sukces, zanurzyli się pierwszy raz w ciemnościach. Adrenalina dała o sobie znać. Tym większa była radość po zakończeniu nurkowania, że człowiek pokonał swoje bariery lęku zarówno przed ciemnością jak i zimnem. Brawo dla naszych nowicjuszy!

Pozostaje mi pozdrowić Was serdecznie i zaprosić na następne spotkanie połączone z nurkowaniem. Z nami nie będziecie się nudzić.

Nurkowo – jesiennie –  halloweenowo pozdrawia Was
Wiedźma Katarzyna