Hydrozagadka Music Awards

Kolejny bal Hydrozagadki już za nami, długo będziemy wspominać tę niezwykłą imprezę. Początkowo temat jak zawsze wydawał się trudny, no ale efekty tym razem przebiły moje oczekiwania. Jak zawsze dopisało wszystko – sponsorzy, goście, muzyka i lokal. Bawiliśmy się ponownie w ulubionym Calvadosie, to nasze najlepsze miejsce na imprezy. Dekoracji lokalu dopełniła ścianka,  perfekcyjnie przygotowana przez Ewę Gryt.

To dzięki niej co roku mamy pamiątkowe zdjęcia w tematyce balu. Tradycyjnie już dziękujemy Basi za poświęcenie czasu, przygotowanie projektu do tego wydruku oraz ufundowanie nagród. Zabawę rozpoczęliśmy od konkursu wiedzy muzycznej. Co tam się działo! Było tak głośno, że nie można było rozstrzygnąć, z którego końca sali pada odpowiedź. Na szczęście Józek Bodziony jak zwykle dopieścił naszą imprezę pięknymi, podwodnymi kalendarzami własnego autorstwa i mieliśmy czym wynagrodzić wasze poprawne odpowiedzi. Również Marcin Mistarz podarował na ten cel wiele gadżetów, z których największym powodzeniem cieszyły się pojemniki na napoje w kształcie żarówek.

Po rozstrzygnięciu konkursu zabraliśmy się do ostrej zabawy. Podczas zabawy Jury miało za zadanie wyłonić najlepiej przebranych gości. Jednak nie tylko to kryterium było brane pod uwagę,  ważne było również to, jak artyści prezentują się na scenie.  Rozstrzygnięcie konkursu na najlepsze przebranie i osobowość sceniczną zaplanowaliśmy na godzinę 23. Do tego czasu trzeba było wytrzymać w pełnej gali, co nie było łatwe. Niektórzy do tej godziny jeszcze nie byli pewni kto jest kim i pytali czemu dana osoba nie przyszła na bal. Śmieszne było to, że siedzieli przy jednym stoliku. W tym roku nagroda główna to skok z spadochronem, ufundowany przez Wojtka, właściciela Strefy Spadochronowej Silesia. W związku z tak atrakcyjną nagrodą nominowani dawali z siebie wszystko. Musieliśmy nominacje ograniczyć prawie siłowo, gdyż Jury nie chciało się poddać reżimowi regulaminu i typowało więcej kandydatów niż pocztowo ustalono. No cóż, jak na organizatora przystało i ten problem został rozwiązany. I tak zaczął się SHOW. Każda nominowana gwiazda była anonsowana prze piosenkę. Jak już pisałam, liczył się nie tylko strój, ale również prezentacja temperamentu gwiazdy przed publicznością. Podczas występów publiczność dopingowała głośno, a emocje sięgały zenitu. Proszę państwa, co tam się działo! Latały gitary, koszule, buty, a to wszystko przy akompaniamencie krzyków i pisków publiczności. Nominowani to miedzy innymi: zespoły KISS (tu mieliśmy dwa zespoły, w dwóch kategoriach wagowych) Amie, Raper, Lennon, Cleo, Albano i Romina, Hendrix, Manson, Lady Gaga… Po występach artystycznych wszystkich nominowanych, Jury zgodnie wybrało trzech przedstawicieli muzyki, którzy walczyli o ścisłe zwycięstwo. To, co pokazali kandydaci do nagrody głównej, temperamentem przyćmiło wszystko, co widzieliśmy dotychczas na światowych scenach. W tym wyborze liczą się już tylko głosy publiczności. Jednak po tym, jak Manson wyjechał na scenę na wózku gastronomicznym,  zeskoczył w biegu i zaczął swój show, zdeklasował rywali i jednogłośnie, a właściwie jednym długim krzykiem publiczności wygrał konkurs. Uff… można się już było nieco luźniej ubrać i bawić dalej. I tak do rana pląsaliśmy po parkiecie, podjadaliśmy pyszne przekąski i bawiliśmy się przednio. Kto nie był niech żałuje. Energia na miarę atomowej będzie nas grzała jeszcze kilka tygodni, aż emocje całkiem opadną. Długo będziemy wspominać to, co działo się na parkiecie w Calvadosie. Zdjęcia jak zwykle nie oddadzą nam atmosfery całkowicie, ale zawsze możecie zerknąć czy poznajecie swoich znajomych. Miłego oglądania i zapraszam Was na kolejne nasze imprezy jak widzicie z nami nie można się nudzić.

Prosto z gali muzyki
Konferansjer Katarzyna