Hydrozagadka w Norwegii

W czerwcową sobotę rano nasz Hydro Bus popędził do Norwegii. Już po zakwaterowaniu i pierwszych udanych połowach ryb uczestnicy wyprawy zasiadali do kibicowania biało czerwonym. No cóż nie samą piłką człowiek żyje, jeszcze trzeba nurkować. Ta dziedzina życia w Norwegii jest skazana na sukces. Zadowoleni, szczęśliwi podróżnicy obiecali od czasu do czasu „zabrać nas ze sobą” do Norwegii i podzielić się z nami zdjęciami.

Po pierwszych udanych połowach dzieląc się obowiązkami zasiadają do uczty. W menu owoce morza w ilości tona na głowę. My im oczywiście nie zazdrościmy  i mamy nadzieje że jak nie jakieś sensacje żołądkowe w trakcie nurkowania to chociaż skromniutka wysypka od tej ilości białka im się trafi. Poza tym jak widać pogoda, humory im dopisują, ryby biorą, piwo na mecze jest. No cóż „niewiele” trzeba człowiekowi do szczęścia. My czekamy w Polsce niecierpliwe na relację z podróży a może i jakaś rybka przywieziona prosto z czystej północy trafi na nasz talerz, kto wie , ponoś trzeba wierzyć żeby się spełniło J

Pozdrawiamy z Polski
Hydro -Trzon nurkowy