Egipskie safari

Egipskie safari wprawdzie już za nami jednak opalenizna i wspomnienia ciągle jeszcze aktualne. Tydzień spędziliśmy na naszej ulubionej „Afrodycie” która przywitała nas w podobnym składzie jak zawsze. Najważniejsze, że doświadczony i sprawdzony Kapitan wraz z załogą,  dbali o nasze bezpieczeństwo i wygodę na pokładzie i pod wodą. Natomiast szef kuchni rozpieszczał nas tak, że zakłócił delikatnie czas ubierania skafandrów nurkowych. Z dnia na dzień coraz trudniej było nam się wśliznąć w nasze pianki. Tym razem odwiedziliśmy nasz ulubione rafy południa, zahaczyliśmy też o perły Safagi więc można powiedzieć dwa w jednym. Początkowo było dość wietrznie i obawialiśmy się powrotu z południa pod fale. Ale pogoda postanowiła wyłączyć dmuchanie i tak spokojną wodą wracaliśmy po spokojnym morzu bez falowania.

Czas Safari jak zwykle minął szybko. Jak na prawdziwe wakacje przystało pobudka byłą przed 5 rano  potem briefing i pierwsze nurkowanie. Potem tempo wyjazdu nie spadało, do zaliczenia aż 20 nurkowań i tylko 6 dni. Jednak pomiędzy nurkowaniami i posiłkami, spędzaliśmy czas na kanapach i pufach w które łódź jest wyposażona. Tak to można odpoczywać. Wieczory to czas pogawędek a później dyskusji wszystko zależało od nastroju i mocy napojów chłodzących. Obnurkowani, wypoczęci, zintegrowani i nastawieni dobrze do życia wróciliśmy do Katowic, Nie pozostaje nam nic innego tylko zaplanować dalsze wyjazdy bo wszystko dobre co się dobrze kończy ale nie zapominajmy, że najlepsze ciągle przed nami.

Nurkowanie w ciepłych wodach to prawdziwa frajda ale nie zapominajcie, że trening czyni mistrza. Wiec ja zapraszam do wyjazdów z nami na nasze lokalne akweny a dla bardziej ciepłolubnych sięgnijcie po nasz terminarz wypraw i wybierzcie następny kierunek dla siebie. Jak wiecie nie ma rzeczy niemożliwych wiec od Was tylko zależy kiedy i jaki kierunek będzie dla Was następny.

Z nurkowym pozdrowieniem
Kasia