Dahab z Hydrozagadką

Tej zimy postanowiliśmy wrócić do naszej (nieco zakurzonej) tradycji i zimową porą pojechaliśmy do Dahab. Miło było znów zobaczyć stare kąty. Wydaje się, że w Dahab nie zmieniło się wiele, jednak, co cieszy, widać trochę więcej turystów w tej niegdyś beduińskiej wiosce.

Tym razem na nasz nocleg wybraliśmy Hotel Dahab Plazza. Przemiły, uczynny właściciel to duży plus tego hotelu. Poza tym strategicznie hotel znajduje się w centrum, ale jest nieco oddalony od zgiełku wieczornych rozmów w bulwarowych restauracjach.

Na nurkowanie wybieraliśmy angielskie centrum nurkowe H2O. Odwiedziliśmy wszystkie kultowe miejsca nurkowe Dahab. Dodatkowo przewodnicy postanowili się z nami podzielić swoimi ulubionymi „tajnymi” miejscówkami, wiec nurkowania nam się nie powtarzały.

Pogoda też dopisała. Wiadomo, zimowe wieczory w Egipcie wymagają ubrania cieplejszej bluzy i spodni, jednak w porównaniu z rokiem ubiegłym mogę powiedzieć że ta zima była ciepła. Nasza grupa przywiozła z Egiptu wiele wrażeń. Niektórzy z Was dokończyli kurs OWD i tak naprawdę wejścia do wody były Waszą pierwszą przygoda z nurkowaniem, niektórzy pierwszy raz mieli okazję nurkować w morzu i to w jakim! Inni po prostu mogli zanurzyć się w nowym, jeszcze nieznanym miejscu. Przyjemnie było wieczorami posłuchać wrażeń z dnia nurkowego, wymienić się doświadczeniami, pooglądać zdjęcia, czy po prostu pośmiać się razem. Myślę, że każdy z Was chętnie pojedzie jeszcze raz w to urokliwe miejsce. Tym bardziej, że kulinarnie również byliśmy rozpieszczani i co dzień mogliśmy przebierać w bogatej ofercie dań Dahabskich restauracji.  Ostatni dzień to jeszcze szybki wypad po zakupy, okazuje się że zapotrzebowanie rodziny i przyjaciół na produkty z Egiptu jest całkiem duże. Zadowoleni i szczęśliwy wróciliśmy do kraju, a dziś czas przyszedł na zaplanowanie urlopu na następny wyjazd. Dobrze spędza się czas pod wodą, z dala od myśli dnia codziennego.

I tak nurkowo, już wiosennie, pozdrawia Was
Kasia