Nurkowa majówka

Maj  w tym roku pogodą nie rozpieszcza ale nas słońce lubi więc jak zaplanowaliśmy nurkowania i ognisko to pogoda też się znalazła. Tak więc rano zapakowaliśmy się w „Hdrobusa” i popędziliśmy na koparki. Tam testowaliśmy dostępny sprzęt z okazji demo-days. To dobry moment do zobaczenia, przymierzenie i przetestowania sprzętu. Dodatkowo nasi śmiałkowie mieli pierwsze zadania kursu rescue do wykonania. Oczywiście nie obyło się bez wpadek i nieporozumień. Nie mogę zdradzać gdyż nie wiadomo , kto następny będzie chciał się zmierzyć z tym kursem.

Po nurkowaniach spieszyliśmy się do hydrobazy na majowe ognisko. Wieczór upłynął przy smażonych kiełbaskach, grillu, pieczonkach i piwie. Towarzystwo jak zawsze dopisało, a to najważniejsze. Zawsze mamy jakiś hit ogniska i nigdy nie wiadomo co trafi w gusty towarzystwa. Tym razem ciasta zostały rozszarpane na pniu. Jak zwykle Ania stanęła na wysokości zadania (zawsze czekamy co dobrego nam przywiezie) oraz Tomek przywiózł aż z Jędrzejowa wypieki Kasi. Niemniej pyszne tzatziki Agnieszki długo dawały o sobie znać jeszcze w niedziele. Grypa nam nie jest groźna przez następny miesiąc po tej ilości czosnku.  No cóż zobaczymy co będzie kulinarnym hitem następnego ogniska, a Wy możecie się już zastanawiać czym będziecie chcieli poczęstować znajomych. Majowo Was pozdrawiam i zapraszam na następne spotkania tym razem już po powrocie z Gozo, o którym Wam chętnie opowiemy na spotkaniu.