Ostatnie ciepła sobota października

Skorzystaliśmy z okazji i popędziliśmy na nurkowanie. Piękny to był dzień aż żal było opuszczać nurkowisko. Kursantów początkujących chyba już wystraszyła jesienna pogoda i zmiana czasu, ale my bawiliśmy się świetnie, i tak płukaliśmy skafandry po powrocie z Chorwacji, testowaliśmy nowo nabyte skafandry suche zjadając przy tym powietrze jak na wyprzedaży w Mac’ Donaldzie.

Niektórzy nawet połączyli rodzinne nurkowania z zakupami w drodze powrotnej. Wprost idealna, sielankowa sobota. Poza tym mieliśmy zajęcia z rescue i nurkowania na rebreatherze wiec dużo nowości. Ale dla stęsknionych nurkowana, jedziemy jeszcze w czwartek na nurkowanie nocne i w sobotę na cały dzień, żeby się wynurkować porządnie przed wyjazdem do Meksyku.

Po południu natomiast Robert miał przyjemność prowadzić zajęcia Try Scuba z dziewczynkami Wiktorią i Oliwią. Pod koniec zajęć dziewczyny uczyły instruktora pływać, śmigały pod wodą jak torpedy utrzymując idealną pływalność i pokazując mu idealna pracę nóg. Takie zajęcia to prawdziwa przyjemność również dla instruktora a naprawdę miło widzieć jak nasza młodzież sobie radzi, Brawo dziewczyny.

Skrobała po nocach Katarzyna

A tutaj zobaczcie jak nam słońce świeciło