Wigilia klubowa

Żeby tradycji stało się zadość, nie możemy zakończyć roku bez spotkania wigilijnego z Wami. Jak zawsze przybyliście licznie, obładowani prezentami z uśmiechem na twarzy. W efekcie stoły uginały się od pyszności a Panowie na szczęście taktownie nie pytali Pań „czy aby nie są w ciąży?”.  No cóż, nie na co dzień mamy możliwość skosztowania tylu specjałów, a mnogość smaków przebija w efekcie nasze rodzinne, tradycyjne kolacje wigilijne. Nie udało mi się zrobić wszystkim zdjęć, niestety nie mogłam się przedrzeć do wszystkich, więc mam nadzieję przy następnej okazji sprawić się lepiej.

Dziękuję za miłe słowa, uśmiechy i za to, że od tylu lat w tej przedświątecznej gonitwie, znajdujecie czas, żeby się z nami spotkać. Święta i koniec roku, to również czas refleksji i podsumowań. Podzielę się z Wami własną: bywają chwile, w których się zastanawiam, czy znajdę jeszcze siłę i zapał potrzebny do poruszania machiną pod tytułem „centrum nurkowe”. Wtedy następują takie dni jak piątkowa wigilia i wszystkie wątpliwości zostają rozwiane. Dziękujemy Wam za wspólne chwile i lata, bez Was nasza praca nie miałaby sensu a dzięki Wam i Waszej przyjaźni my z uśmiechem przychodzimy do pracy.

Z tym nieco nostalgicznym akcentem, życzę Wam zdrowych pogodnych świat. Nie zapominajcie, że u nas zawsze jest odpowiedni czas, żeby zanurkować. Dlatego przez cały rok możecie z nami wejść pod wodę. Okres świąteczny nie jest wyjątkiem,

Zapraszamy