Targowo z Duseldorfu

W ostatnim tygodniu stycznie spędziłam kilka dni na targach nurkowych BOOT 2020. Staram się zawsze przywieść nowości, pomysły i nieco dobrej, nurkowej energii w tym czasie, kiedy u nas jesz ze nurkowo nieco hipnotycznie. Tym razem dla nurków przewidziano nowe, większe miejsce. Wyszło ok, ale co się trzeba było nachodzić, żeby odnaleźć poszukiwane miejsca to tylko moje nogi wiedza.

Poza dość dużą liczbą zwiedzających wielkiej rewolucji nie było. SSI świętował swoje 50-lecie działalności, MARES dopiero co skończył 70 lat wiec generalnie na targach było biało, czerwono i czarno od tych kolorów. Jak zawsze Aqualung wystawił pokaźne stoisko. Tym razem były dwa baseny, jeden, gdzie nurkować mogli klienci, a drugi do pokazów. Miałam szczęście spotkać tam przepiękną syrenę. Poza tym dużo turystyki, kolorowo wesoło i głośno. Spotkałam znajomych, niektórych niewidzianych lata. To zawsze miło, że możemy pogadać i powspominać młodsze, ale chyba nie lepsze czasy.

Rewolucji nie widziałam. Firmy wystawiają nieco zmodyfikowane czy poprawione wersie poprzednich modeli. Wszystko dziś można kupić zgrane i dopasowane kolorystycznie. Panowie to nie zawsze, a obecnie już nawet rzadko, kolor tylko czarny. Zmęczona i zadowolona, zaopatrzona w nowe pomysły na wyjazdy wróciłam do PL. Oczywiście jak najszybciej postaram się, żeby oferta dotarła do Was, z tym zawsze największy problem, myślę że to jakiś wirus nie pozwala mi się wyrabiać w czasie.

Pozdrawiam nurkowo i czekamy w Hydrozagadce lub nad wodą na Was. Hydro Team szykuje się do sezonu